niedziela, 29 kwietnia 2012

CZĘŚĆ I PART I

-Bouvier, ty debilu! – rozległ się wrzask z sali o numerze 142 – Oddawaj moją gumkę!
-Ja?! No przecież ja nie mam żadnej twojej gumki! Ale mam swoją w portfelu, jeśli zechcesz, mogę założyć...
-Zboczeniec!
-Zboczeniec?! To ty zaczęłaś o gumkach!
-Spadaj stąd, Bouvier, i mnie nie wkurzaj!...
Z klasy dumnym krokiem wyszedł wysoki, opalony brunet z zadziornym uśmieszkiem na twarzy wraz  ze swoją świtą. Po prostu nie dało się ich nie zauważyć, a już zwłaszcza jego, Pierre’a Bouvier’a, wiecznie kręcącego tym swoim zalotnym spojrzeniem. Gdy tylko zaatakował swoim wzrokiem po korytarzu, z różnych stron rozlegały się piski i westchnięcia. Mówią, że nawet nie pamięta, ile lasek już przeleciał. Na ile procent jest to prawda? Nie mam pojęcia. Powszechnie znany jako wieczny optymista i lekkoduch, jakich ze świecą na tym świecie szukać. Zresztą jak cała ich paczka. Błękitnooki Seb Lefebvre, chyba najspokojniejszy z całej tej zgrai. Przynajmniej takie sprawia wrażenie. Również najlepsze ma oceny, ale to jest raczej najmniej istotne. Kolejny brunet, Chuck Comeau, ciągle szwendający się po korytarzu z tymi swoimi pałeczkami. Wszystkich doprowadzały do szału, włącznie z nauczycielami, którzy ciągle zabierali mu je i oddawali dopiero pod koniec lekcji. Z całej piątki chyba najniższy, choć stuprocentowej pewności nie mam. I najmniej przystojny, ale o nie mniejszym niż reszta powodzeniu. Czwarty wypadł Jeff Stinco. Bujnowłosy, ale chodzą plotki, że po zanurzeniu włosów w akwarium w sali od biologii zaczęły mu wypadać. Ciągle widywany z Seb’em i wrzeszczący coś na temat gitar akustycznych. No i wiecznie roześmiany Desrosiers. David Desrosiers. Idiota, jakich brakuje. Wiecznie rozgadany i rozskakany. Nawet przez minutę nie może wysiedzieć na swoich czterech literach. Wciąż jeszcze dziecko, które chyba przypadkiem trafiło do liceum.
Ja osobiście ich nie znałam. Chodziliśmy razem do jednej klasy, ale oni chyba byli zbyt dumni, by powiedzieć do mnie zwykłe cześć. Mi też na tym nie zależało. Jedynie Desrosiers od czasu do czasu do mnie pomachał, ale on macha wszystkim i nigdy nie wiadomo czy to złośliwość, czy życzliwość. Dla mnie oni byli tylko uczniami mojej szkoły. Nigdy się w żadnym nie zakochałam. Dziwne? W moim roczniku tak. Wszystkie dziewczyny śniły po nocach, by zostać zaproszoną przez któregokolwiek z członków Simple Plan na bal kończący szkołę. Dlaczego? Bo oni byli gwiazdami. Która z panien nie kocha się w gwiazdach pop-rocka? Ja. Mnie to w ogóle nie obchodziło.
Dzwonek obwieścił koniec przerwy. Jęknęłam cicho, chwyciłam swoją torbę i ruszyłam ku drzwiom klasy. Usiadłam w swojej ławce, wyciągnęłam książki i wlepiłam wzrok w wejście, czekając na swoją koleżankę z ławki. Po jakiejś minucie wpadła do klasy zziajana, rozglądając się za kimś. Była lekko zaróżowiona na twarzy.
-Mówię ci, jaka akcja! – brunetka biegła w moją stronę, odrzucając włosy do tyłu. Dopiero gdy usiadła, zaczęła kontynuować swoją opowieść, ale już szeptem – Złapali miśkę i Mike’a, jak... No wiesz... –na wszelki wypadek rozejrzała się jeszcze nerwowo - Jak chcieli zaćpać! – dokończyła podjarana. Spojrzałam na nią podejrzliwie, zastanawiając się, skąd ona może to wiedzieć. Zdawałam sobie sprawę z tego, że pół szkoły ćpało. Zastanawiałam się nad tym, czy ona także. Wszyscy wiedzieli, że diler musiał być naprawdę sprytny, bo wciąż go nie złapano. A dragi rozchodziły się jak świeże bułeczki.
-No nie patrz tak na mnie! To prawda! Widziałam na własne oczy! – widząc, że nadal spoglądam na nią podejrzliwie, wzruszyła ramionami i zaprzeczyła – Nie bój się, ja nie biorę... – zamilkła, patrząc na wchodzącego właśnie do klasy nauczyciela. Obie odwróciłyśmy się twarzami do tablicy.
-Comeau, pałeczki do mnie – zatrzymał się przed ławką bruneta i ponaglił chłopaka dłonią.
-Ale ja nic nie zrobiłem!
-Wiem, że nic nie zrobiłeś, ale na pewno zrobisz, dlatego wezmę ci je już teraz.  Dawaj, dawaj – Chuck z miną skazańca i ogromną niechęcią odłożył pałeczki na jego wyciągniętą dłoń. Historyk uśmiechnął się i ruszył w kierunku biurka. Szybko uporał się z papierkową robotą, podczas gdy my obserwowaliśmy pojedynek między Seb’em a Chuck’iem w rzucaniu papierowymi kulkami do kaptura Pierre’a flirtującego z jedną dziewczyną z klasy.
-Bouvier, co ty znowu zrobiłeś?! Zbieraj te papierki, już! – warknął nauczyciel na zaskoczonego bruneta, odwracając uwagę całej klasy od pojedynku. Wszyscy wybuchli głośnym śmiechem.
-Ale to nie ja! – próbował bronić się brunet.
-Pewnie, jak zwykle nie ty! – prychnął nauczyciel - Masz to posprzątać, teraz!
Pierre przybrał na twarz żałosną minę i przyklęknął, zrzędząc głośno oraz zbierając papierki z ziemi. Historyk w tym czasie kontynuował prowadzenie lekcji, a klasa popadła w zwykły melancholijny nastrój.
-Desrosiers! Proszę do mnie tę karteczkę! – przerwał w pewnym momencie swój monolog nauczyciel. Blondyn nieufnie podniósł głowę do góry – No już, już! – ponaglił go ruchem palców prawej dłoni.
-Panie profesorze! – krzyknął Pierre – A ile żon miał Giovanni Caboto?
Mężczyzna odwrócił się powoli, chłodno wpatrując się w dociekliwego ucznia. Kątem oka zauważyłam, jak Desrosiers podmienia kartki.
-A to jest bardzo ciekawe, Bouvier. Myślę, że na tyle ciekawe, byś na następną lekcję napisał na ten temat referat na 500 słów. Desrosiers, kartka – blondyn popatrzył na niego błagalnym wzrokiem, ale na niego to nie działało. Więc oddał ją ślamazarnym ruchem. Nauczyciel położył ją na biurku i dalej kontynuował monolog. Nie przerywał już aż do dzwonka.
-Kate, będziesz dzisiaj na kółku? – zapytał łagodnie, kiedy już spakowałam książki do plecaka.
-Oczywiście – uśmiechnęłam się. Byłam stałą bywalczynią kółka historycznego. Uwielbiałam ten przedmiot. Można by nawet stwierdzić, że miałam świra na tym punkcie. Mogłabym godzinami gadać o I i II wojnie światowej. Nie, wcale nie zaliczałam się do kujonów. Uczyłam się na trójach, czasami wpadała mi jakaś czwórka. Tylko historia wchodziła mi do głowy.

1 komentarz:

  1. Powód braku włosów Jeff'a, czyli zanurzenie głowy w akwarium - genialny :D. Na określenie David'a idiotą zrobiłam wytrzeszcz oczu :P. Mam nadzieję, że w dalszej części jednak zakochasz się w którymś z Panów, a dokładniej w Dave'ie. MC

    OdpowiedzUsuń